App Store

Właściciel Twittera Elon Musk zarzucił firmie Apple, iż ta ograniczy wolność słowa swoim użytkownikom, poprzez tymczasowe zablokowanie w App Strore możliwości pobierania aplikacji należącej do miliardera.

Musk, do którego od niedawna należy jedna z najbardziej popularnych aplikacji społecznościowych świata, wzbudza co raz większe kontrowersje swoimi wewnątrzfirmowymi działaniami. Pochodzący z RPA przedsiębiorca przed przejęciem Twittera otwarcie mówił, że zależy mu, aby cechą charakterystyczną aplikacji była wolność słowa każdego użytkownika, niezależnie od poglądów politycznych, rasy, płci czy wyznania, a to jego zdaniem ma ograniczyć teraz Apple.

Wyrażanie swoich poglądów czy zdania jest prawem każdego, ale niesie za sobą również sporą odpowiedzialność. Stwarzać to bowiem może szerokie spektrum do rozpowrzechniana złej propagandy, nieprawdziwych informacji czy wywoływaniu paniki, a na to Musk nie ma jednoznacznej odpowiedzi, jak sobie z tym poradzi.

Z tego względu część wielkich korporacji – na czele z Apple – nie godzi się na bierność w tym aspekcie i poważnie rozważa ograniczenie swoich działań na platformie Twitter. Firma z logiem nadgryzionego jabłka już ograniczyła swój budżet na kampanie reklamowe w aplikacji Muska, a dość powiedzieć, że w pierwszym kwartale roku 2022 na te cele przeznaczyła 50 milionów dolarów.

Co więcej, Apple zagroziło również, że jeżeli polityka Muska dotycząca bezgranicznej wolności słowa będzie trwać nadal, to zdejmie lub czasowo organiczny możliwość pobierania aplikacji Twitter w App Store.

Według raportu Media Matters,  50 ze 100 największych reklamodawców platformy, którzy wydali ponad 2 miliardy dolarów od 2020 roku i ponad 750 milionów dolarów w 2022 roku, już wstrzymało swoje inicjatywy w aplikacji. Co potężny cios finansowy dla Twittera i Muska.

Konsekwencja Apple

Prezes Apple Tim Cook, cztery lata temu wypowiedział się na temat bezgranicznej wolności słowa. Zdaniem Amerykanina:

„Grzechem jest niezakazywanie niektórym osobom dostępu do mediów społecznościowych i platform technologicznych. Mamy tylko jedną wiadomość dla tych, którzy chcą szerzyć nienawiść, podziały i przemoc -nie ma dla was miejsca na naszych platformach. Nie macie tu swojego domu”.

Apple CEO Tim Cook

Wydaje się, że polityka Apple pozostanie niezmieniona i to Twitter Muska będzie musiał pójść na pewne ustępstwa, aby jego platforma ponownie była zasilana z budżetu reklamowego wielkich korporacji. Czy założyciel Tesli ustąpi w swoim sztandarowym projekcie bezgranicznej wolności słowa?

Prawdopodobnie nie. Musk już zapowiedział, że jeśli będzie taka potrzeba…to stworzy alternatywny telefon dla Iphona.

Źródło obrazu: Pexel.com/Rayyan Shahid